Być może nie wszyscy moi czytelnicy wiedzą co to JoeMonster.org, ale myślę że spora część z Was kojarzy ten serwis - jeśli nie z codziennego czytania (czy niektórzy nawet wprost z życia na nim) to przynajmniej z linków przesyłanych mailem do filmików, zdjęć, kawałów. Otóż ten właśnie serwis, w którym jestem członkiem redakcji, raz do roku organizuje zlot fanów serwisu.

W tym roku będzie to 7 Zlot, który odbędzie się “magicznego” dnia 07.07.07 (czyli 7 lipca) - tym razem w Gdańsku. Ogólnie rzecz biorąc na zlot może się wybrać każdy kto ma konto w JoeMonster.org oraz jest pełnoletni (to dwa główne warunki, są jeszcze dwa dodatkowe opisane na stronie zlotu).

Na zlocie zostało jeszcze około 50 wolnych miejsc, bo rozchodzą się one jak świeże bułeczki, a to pewnie dlatego, że taki zlot to bezpłatna impreza na której jest mnóstwo atrakcji - wiem o tym, bo uczestniczyłem w Zlotach od numerku 2. Zawsze działo się coś niespodziewanego, nietypowego i zawsze była okazja albo poznać nowych ludzi, których znało się tylko ze strony albo zobaczyć tych, których się widuje raz do roku (właśnie na zlocie).

Ja niestety w tym roku nie dołączę do grona zlotowiczów, ale będę na pewno tam duchem z całą ekipą, a po samej imprezie z chęcią obejrzę zdjęcia i filmy. Także jak wybierzecie się to uważajcie na ludzi z kamerami, bo później kto wie kto Was będzie oglądał.

Zlotowi goście

A cytując może dodam jeszcze:

  • W zeszłym rok na zlocie jeden chłopak rozpiął dziewczynom więcej biustonoszy, niż w życiu widział nagich kobiet.
  • Pewna dziewczyna zupełnie niespodziewanie obchodziła urodziny tego dnia i kiedy cała sala zaśpiewała jej 100 lat, to ze wzruszenia miała łzy w oczach
  • na zlocie trzy lata temu jeden bojownik z powodu rozpierającego go uczucia przyjaźni podrzucił Joe w lampę i ten zalał się krwią, krwawy Joe w stroju chirurga był widokiem niezapomnianym
  • kilku wyjątkowo odważnych bojowników w zeszłym roku poznało Chucka Norrisa. Dotknęli go w brodę. Potem przez pół roku osiedlowa mafia płaciła im dobrowolny haracz.
  • na jednym ze zlotów ktoś przebrał się za księdza. Napalona barmanka chciała mu się oddać, ale on nie miał odwagi, więc go to ominęło.
  • dwa lata temu pewna bojowniczka przeżyła noc swojego życia. Nie, nie spędziła jej w upojnych uściskach bojownika, lecz wraz z mikrofonem, dzięki któremu wyśpiewała wszystkie możliwe ulubione piosenki.
  • jakiś czas temu na imprezę wtargnął młody nabzdrygnolony obcy. Nie, nikt mu nie zrobił nic złego, ani on nam. Zrobiliśmy sobie za to wspólną sesję zdjęciową Urwanego Filmu- wraz z orką.

Więcej informacji znajdziecie na stronie 7 Zlotu Joe Monstera. Zapraszam w imieniu całej redakcji!

Pozostaw odpowiedź