<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jakie studia wybrać?</title>
	<atom:link href="http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac</link>
	<description>Ewangelista z Microsoft</description>
	<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 23:05:58 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Australian</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-545</link>
		<dc:creator>Australian</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Apr 2009 22:43:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-545</guid>
		<description>Paweł? To ja Ci odpowiem. Jesli zakonczysz nauke na studiach I-go stopnia z tytulem licencjata to nie bedziesz mial za bardzo czym sie chwalic. lic. Paweł troche głupio brzmi, ale inż. Paweł Kowalski już coś znaczy. Studia inż i studioa lic to zwane teraz studiami I-go stopnia i niczym sie nie rozniace. Kiedys na ogole studia licencjackie a i teraz prawnie powinny trwac 6 semestrow, czyli trzy lata, studia inz 7 sem, 3,5 roku, ale zdarzalo sie ze np na SGGW studia inz konczyly sie po 3 latach, 6 semesatrow, i studia licencjackie gdzies trwaly 7 sem 3,5 roku. NIe bedziemy mowic juz o roznych studiach zaocznych gdzie uczelnie prowadzily je nawet 8 semestrow. Jedyna roznica wg mnie to czas trwania i jesli definitywnie i z przekoaniem wiesz iz nauke zakonczysz na studiach i-go stopnia to lepiej ten jeden semestr dluzej podciagnac i miec tytul inz, jesli natomiast wiesz iz studia pierwszego stopnia beda furka do dalszego studiowania to mozesz sie pokusic o studiowanie licencjatu 3 lata. O co mi chodzi? Chodzi mi o to iz studia zaczynaja sie zazwyczaj od jesieni, a ostatni semestr np na studiach inz to pisanie pracy nie ma juz tyle nauki, takze lepiej nie marnowac czasu (3,5 roku inz, potem przerwa jesli nie pojdziesz na studia uzupelniajace magistreskie zaraz po studiach inz, tylko znow od jesieni wiec bedziesz juz studiowal jakby 4 lata, jeszcze jak Ci sie rafi tak dziwnie ze studia beda trwaly 2 lata to razem 6 lat studiowania, a analizujac to moglbys rok zaoszczedzic.) Teraz ogolnie to wszystko sie troche pozmienialo, ale w naszym kraju jak zwykle jest balagan i male zamotanie takze mozesz sie troche rozczarowac na studiach (strata czasu itd.) Znam to z wlasnej autopsji. Kolezanki po matematyce 3,5 mata mialy miec inz, ale z braku laku jednak wladze nie mogly nadac im tytulow inz, wiec tylko licencjat. Potem koleznaki poszly na SUM, ktore trwaja 2 lata. I tak wyszlo ze licencjaci, ktorzy faktycznie powinni robic mgr uzup 2 lata ale lic tylko 3 maja lazenia dodatkowego w zasadzie rok wiecej, a inz ktorzy sie znalezi na SUM i ktorzy studia mgr uzup robic powinni 1,5 roku musza robic 2 bo uczelni nie oplacalo sie dzielic na tych po inz i po lic, wiec suma sumarum, efekt jest taki ze uczelni oplaca sie taki interes bo ma z tego pianiadze, kierunek istnieje MEN kase placi, ale studentom raczej poziom wiedzy z tego powodu nie zwrosnie a co najsmieszniejsze postudiuja sobie odrobinke dluzej co dla, pewnych odob trwa juz stanowczo dlugo.
Przyklad
Studia na jkims kierunku
Zmiana zainteresowan i nowe podejscie czyli rok w lecy.
studia 3,5 roku potem znow przerwa niby do jesieni (ale w przypadku, ktory tu opisuje przerwa trwala az rok bo jesienia kierunek nie ruszyl),
Teraz studia uzup 2 lata.
A wiec takie studiowanie etapami ma wiecej - niz pojscie na studia jednolite magiserskie i zrobienie magistra jednym cyklem, w obecnym systemie bolonskim moze juz nie jest to takie proste ze wzgledu na podzial studiow, ale przy planowaniu i kombinowaniu radze sobie wszystko dobrze zaplanowac, aby sie potem nie rozczarowac za bardzo czasem trwania tych studiow.
P.S. SORKI ZA BLEDY POZDRAWIAM</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Paweł? To ja Ci odpowiem. Jesli zakonczysz nauke na studiach I-go stopnia z tytulem licencjata to nie bedziesz mial za bardzo czym sie chwalic. lic. Paweł troche głupio brzmi, ale inż. Paweł Kowalski już coś znaczy. Studia inż i studioa lic to zwane teraz studiami I-go stopnia i niczym sie nie rozniace. Kiedys na ogole studia licencjackie a i teraz prawnie powinny trwac 6 semestrow, czyli trzy lata, studia inz 7 sem, 3,5 roku, ale zdarzalo sie ze np na SGGW studia inz konczyly sie po 3 latach, 6 semesatrow, i studia licencjackie gdzies trwaly 7 sem 3,5 roku. NIe bedziemy mowic juz o roznych studiach zaocznych gdzie uczelnie prowadzily je nawet 8 semestrow. Jedyna roznica wg mnie to czas trwania i jesli definitywnie i z przekoaniem wiesz iz nauke zakonczysz na studiach i-go stopnia to lepiej ten jeden semestr dluzej podciagnac i miec tytul inz, jesli natomiast wiesz iz studia pierwszego stopnia beda furka do dalszego studiowania to mozesz sie pokusic o studiowanie licencjatu 3 lata. O co mi chodzi? Chodzi mi o to iz studia zaczynaja sie zazwyczaj od jesieni, a ostatni semestr np na studiach inz to pisanie pracy nie ma juz tyle nauki, takze lepiej nie marnowac czasu (3,5 roku inz, potem przerwa jesli nie pojdziesz na studia uzupelniajace magistreskie zaraz po studiach inz, tylko znow od jesieni wiec bedziesz juz studiowal jakby 4 lata, jeszcze jak Ci sie rafi tak dziwnie ze studia beda trwaly 2 lata to razem 6 lat studiowania, a analizujac to moglbys rok zaoszczedzic.) Teraz ogolnie to wszystko sie troche pozmienialo, ale w naszym kraju jak zwykle jest balagan i male zamotanie takze mozesz sie troche rozczarowac na studiach (strata czasu itd.) Znam to z wlasnej autopsji. Kolezanki po matematyce 3,5 mata mialy miec inz, ale z braku laku jednak wladze nie mogly nadac im tytulow inz, wiec tylko licencjat. Potem koleznaki poszly na SUM, ktore trwaja 2 lata. I tak wyszlo ze licencjaci, ktorzy faktycznie powinni robic mgr uzup 2 lata ale lic tylko 3 maja lazenia dodatkowego w zasadzie rok wiecej, a inz ktorzy sie znalezi na SUM i ktorzy studia mgr uzup robic powinni 1,5 roku musza robic 2 bo uczelni nie oplacalo sie dzielic na tych po inz i po lic, wiec suma sumarum, efekt jest taki ze uczelni oplaca sie taki interes bo ma z tego pianiadze, kierunek istnieje MEN kase placi, ale studentom raczej poziom wiedzy z tego powodu nie zwrosnie a co najsmieszniejsze postudiuja sobie odrobinke dluzej co dla, pewnych odob trwa juz stanowczo dlugo.<br />
Przyklad<br />
Studia na jkims kierunku<br />
Zmiana zainteresowan i nowe podejscie czyli rok w lecy.<br />
studia 3,5 roku potem znow przerwa niby do jesieni (ale w przypadku, ktory tu opisuje przerwa trwala az rok bo jesienia kierunek nie ruszyl),<br />
Teraz studia uzup 2 lata.<br />
A wiec takie studiowanie etapami ma wiecej - niz pojscie na studia jednolite magiserskie i zrobienie magistra jednym cyklem, w obecnym systemie bolonskim moze juz nie jest to takie proste ze wzgledu na podzial studiow, ale przy planowaniu i kombinowaniu radze sobie wszystko dobrze zaplanowac, aby sie potem nie rozczarowac za bardzo czasem trwania tych studiow.<br />
P.S. SORKI ZA BLEDY POZDRAWIAM</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-544</link>
		<dc:creator>Paweł</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 18:05:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-544</guid>
		<description>Kilka dni temu dowiedziałem się, że na mojej uczelni (niech pozostanie anonimowa), na kierunku Informatyka w zarządzaniu studia inżynierskie nie mogą być prowadzone i wszyscy otrzymają (po ukończeniu) dyplom licencjata. Powodem jest nowe zarządzenie MNiSW, a próba przywrócenia stanu poprzedniego przypominałaby walkę z wiatrakami. Od tej pory na wszystkich uczelniach wydziały ekonomiczne nie mogą nadawać tytułów inżynierskich (np. informatyka i ekonometria). W kontekście powyższej, bardzo ciekawej, dyskusji stawiam pytanie - czy dyplom inżyniera informatyki jest lepszy niż dyplom licencjata? Przy identycznych treściach programowych. Oraz czy ten składnik CV może być decydujący? Ogólnie, co o tym sądzicie, Autor oraz Szanowni Przedmówcy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka dni temu dowiedziałem się, że na mojej uczelni (niech pozostanie anonimowa), na kierunku Informatyka w zarządzaniu studia inżynierskie nie mogą być prowadzone i wszyscy otrzymają (po ukończeniu) dyplom licencjata. Powodem jest nowe zarządzenie MNiSW, a próba przywrócenia stanu poprzedniego przypominałaby walkę z wiatrakami. Od tej pory na wszystkich uczelniach wydziały ekonomiczne nie mogą nadawać tytułów inżynierskich (np. informatyka i ekonometria). W kontekście powyższej, bardzo ciekawej, dyskusji stawiam pytanie - czy dyplom inżyniera informatyki jest lepszy niż dyplom licencjata? Przy identycznych treściach programowych. Oraz czy ten składnik CV może być decydujący? Ogólnie, co o tym sądzicie, Autor oraz Szanowni Przedmówcy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-543</link>
		<dc:creator>Piotr</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Mar 2009 01:27:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-543</guid>
		<description>Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej jakie możliwości dają absolwentom studia Fizyki Technicznej na Wydziale Fizyki Politechniki Warszawskiej zapraszam 21 i 22 marca na zwiedzanie laboratoriów i rozmowę ze studentami oraz pracownikami w ramach „Drzwi otwartych na Politechnice Warszawskiej”. Szczegóły na stronie http://kandydaci.if.pw.edu.pl/index.php/pl/dni-otwarte. Zapraszam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej jakie możliwości dają absolwentom studia Fizyki Technicznej na Wydziale Fizyki Politechniki Warszawskiej zapraszam 21 i 22 marca na zwiedzanie laboratoriów i rozmowę ze studentami oraz pracownikami w ramach „Drzwi otwartych na Politechnice Warszawskiej”. Szczegóły na stronie <a href="http://kandydaci.if.pw.edu.pl/index.php/pl/dni-otwarte" rel="nofollow">http://kandydaci.if.pw.edu.pl/index.php/pl/dni-otwarte</a>. Zapraszam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: frezjadg</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-542</link>
		<dc:creator>frezjadg</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Mar 2009 15:28:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-542</guid>
		<description>Mariuszu, cóż moge powiedzieć

Niestety, muszę zgodzić się z Tobą - studia inf. dają niewiele. Z drugiej strony, jak mawiał rektor naszej uczelni: studia są po to, żeby pokazać młodemu (niekoniecznie) człowiekowi, w jakich kierunkach informatyka się rozwija, co zawiera, czego możemy się nauczyć. Jeśli spojrzeć na to od tej strony - ma rację. Ale czy warto tracić 3.5 roku na dowiadywanie się o czym możemy się nauczyć? 

W moim przypadku było trochę inaczej, dosyć szybko znalazłam swojego konika, jakim są systemy operacyjne i ich bezpieczeństwo. Dlaczego? Otóż wykładowcą był człowiek który nie uczył nas o archaicznych tudzież prehistorycznych OSach, tylko przeszedł od razu do najnowszych technologii, z naciskiem na Windows Server 2008. Sposób, w jaki potrafił przekazać wiedzę oraz co można z nią zrobić w dużej mierze przyczynił się do tego, że zainteresowałam się technologiami Microsoftu i zaczęłam się certyfikować. ;)

Podsumowując: studia dają możliwość wyboru, ale tak naprawdę sami uczymy się tego co nas interesuje. Tego za nas nikt nie zrobi... a jeżeli ktoś myśli, że jest inaczej - cóż, życie to zweryfikuje...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mariuszu, cóż moge powiedzieć</p>
<p>Niestety, muszę zgodzić się z Tobą - studia inf. dają niewiele. Z drugiej strony, jak mawiał rektor naszej uczelni: studia są po to, żeby pokazać młodemu (niekoniecznie) człowiekowi, w jakich kierunkach informatyka się rozwija, co zawiera, czego możemy się nauczyć. Jeśli spojrzeć na to od tej strony - ma rację. Ale czy warto tracić 3.5 roku na dowiadywanie się o czym możemy się nauczyć? </p>
<p>W moim przypadku było trochę inaczej, dosyć szybko znalazłam swojego konika, jakim są systemy operacyjne i ich bezpieczeństwo. Dlaczego? Otóż wykładowcą był człowiek który nie uczył nas o archaicznych tudzież prehistorycznych OSach, tylko przeszedł od razu do najnowszych technologii, z naciskiem na Windows Server 2008. Sposób, w jaki potrafił przekazać wiedzę oraz co można z nią zrobić w dużej mierze przyczynił się do tego, że zainteresowałam się technologiami Microsoftu i zaczęłam się certyfikować. ;)</p>
<p>Podsumowując: studia dają możliwość wyboru, ale tak naprawdę sami uczymy się tego co nas interesuje. Tego za nas nikt nie zrobi&#8230; a jeżeli ktoś myśli, że jest inaczej - cóż, życie to zweryfikuje&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Picek</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-506</link>
		<dc:creator>Picek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 May 2008 07:41:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-506</guid>
		<description>"Reasumujac - studia informatyczne w moim zyciu byly dla mnie tym czym dla redakcji jest redaktor naczelny - pokazaly mi droge, ktora moge pojsc jesli chce byc “kims”. Oczywiscie jest to troche gornolotne stwierdzenie ale przeciez sama nazwa “studia” mowia o studiowaniu a nie uczeniu sie w szkole."
@Piotr Kanty: W takim razie studia INFORMATYCZNE rzeczywiście Ci nie dały tego, co powinny. Równie dobrze sprawdziłyby się studia elektrotechniczne/elektroniczne/telekomunikacyjne itp. A może i każde inne.
Jestem na "elektronice i telekomunikacji", na Poli w Rzeszowie. Trafiłem na tą stronę przez bardzo mądrego ćwiczeniowca. Czemu mądrego? Bo na laborkach/projekcie nie uczymy się "pierdół", które i tak się nam nie przydadzą, a robi on nam, na swój sposób, kursy przed 70-270 i 70-290. Dzięki temu w ogóle dowiedziałem się, że istnieje taka certyfikacja a także jak ją zdobywać, z czego korzystać itp. Sam jest certyfikowanym, ma bodajże 3 czy 4 egzaminy już zdane (na pewno 70-270, 70-290 i 70-291). 

"Jeżeli ze strony Microsoftu jest wola, by technologie były uczone w topowych wersjach - wydział jest otwarty na współpracę"
@a macie MSDN AA? Świetny program dzięki któremu masz dostęp do najnowszych technologii. A przy okazji "tani" dla wydziału/katedry/zakładu, bo to 2000 zł czy USD(nie pamiętam) za licencję na wydział... Jak na takie jednostki organizacyjne to przecież śmieszne pieniądze! A dostęp do tych technologii mają wszyscy studenci danej jednostki...
U nas działa sekcja programistów .Net/C#, ale nie jestem zainteresowany, byłbym bardziej jakimiś "sieciowcami" zainteresowany...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Reasumujac - studia informatyczne w moim zyciu byly dla mnie tym czym dla redakcji jest redaktor naczelny - pokazaly mi droge, ktora moge pojsc jesli chce byc “kims”. Oczywiscie jest to troche gornolotne stwierdzenie ale przeciez sama nazwa “studia” mowia o studiowaniu a nie uczeniu sie w szkole.&#8221;<br />
@Piotr Kanty: W takim razie studia INFORMATYCZNE rzeczywiście Ci nie dały tego, co powinny. Równie dobrze sprawdziłyby się studia elektrotechniczne/elektroniczne/telekomunikacyjne itp. A może i każde inne.<br />
Jestem na &#8220;elektronice i telekomunikacji&#8221;, na Poli w Rzeszowie. Trafiłem na tą stronę przez bardzo mądrego ćwiczeniowca. Czemu mądrego? Bo na laborkach/projekcie nie uczymy się &#8220;pierdół&#8221;, które i tak się nam nie przydadzą, a robi on nam, na swój sposób, kursy przed 70-270 i 70-290. Dzięki temu w ogóle dowiedziałem się, że istnieje taka certyfikacja a także jak ją zdobywać, z czego korzystać itp. Sam jest certyfikowanym, ma bodajże 3 czy 4 egzaminy już zdane (na pewno 70-270, 70-290 i 70-291). </p>
<p>&#8220;Jeżeli ze strony Microsoftu jest wola, by technologie były uczone w topowych wersjach - wydział jest otwarty na współpracę&#8221;<br />
@a macie MSDN AA? Świetny program dzięki któremu masz dostęp do najnowszych technologii. A przy okazji &#8220;tani&#8221; dla wydziału/katedry/zakładu, bo to 2000 zł czy USD(nie pamiętam) za licencję na wydział&#8230; Jak na takie jednostki organizacyjne to przecież śmieszne pieniądze! A dostęp do tych technologii mają wszyscy studenci danej jednostki&#8230;<br />
U nas działa sekcja programistów .Net/C#, ale nie jestem zainteresowany, byłbym bardziej jakimiś &#8220;sieciowcami&#8221; zainteresowany&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: psychollek</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-502</link>
		<dc:creator>psychollek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 May 2008 01:47:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-502</guid>
		<description>"To samo można pewnie powiedzieć o innych technologiach." 

Muszę konkretnie nie zgodzić się z tym stwierdzeniem - tym bardziej, że dotyczy bezpośrednio mojej uczelni, otóż jeżeli chodzi o inne technologie, jak nie daleko szukać, serwerowe rozwiązania IBM są wykładane u nas na najnowszych wersjach (Iseries, Zseries, DB2) - owszem, nie jest to regułą, gdyż jeżeli chodzi o technologie na zajęciach, to większość jest rzeczywiście 2-3 lata do tyłu (przy czym w sumie, to nie ma znaczenia, bo tak na prawdę ma to miejsce głównie w przedmiotach które są uczone w izolacji od konkretnej implementacji, a mamy możliwość użycia nowszej wersji we własnym zakresie w 90% przypadków [te 10% to głównie stuff Microsoftu "bo nowy nie działa"]), poza tym jedyna sekcja koła naukowego która nie opierała się na absolutnie najnowszym sofcie, to właśnie systemowa KWindows, nieistniejąca już zresztą. 

Jeżeli ze strony Microsoftu jest wola, by technologie były uczone w topowych wersjach - wydział jest otwarty na współpracę (powiedzmy "dosyć otwarty"), tak samo jeżeli byłoby zainteresowanie wśród studentów poznawaniem tych technologii, KWindows działałoby do tej pory (choć szczerze chciałbym, by w przyszłym roku działało ponownie - no ale ja niestety nie jestem najlepszym kandydatem od prowadzenia jej ;] ).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;To samo można pewnie powiedzieć o innych technologiach.&#8221; </p>
<p>Muszę konkretnie nie zgodzić się z tym stwierdzeniem - tym bardziej, że dotyczy bezpośrednio mojej uczelni, otóż jeżeli chodzi o inne technologie, jak nie daleko szukać, serwerowe rozwiązania IBM są wykładane u nas na najnowszych wersjach (Iseries, Zseries, DB2) - owszem, nie jest to regułą, gdyż jeżeli chodzi o technologie na zajęciach, to większość jest rzeczywiście 2-3 lata do tyłu (przy czym w sumie, to nie ma znaczenia, bo tak na prawdę ma to miejsce głównie w przedmiotach które są uczone w izolacji od konkretnej implementacji, a mamy możliwość użycia nowszej wersji we własnym zakresie w 90% przypadków [te 10% to głównie stuff Microsoftu "bo nowy nie działa"]), poza tym jedyna sekcja koła naukowego która nie opierała się na absolutnie najnowszym sofcie, to właśnie systemowa KWindows, nieistniejąca już zresztą. </p>
<p>Jeżeli ze strony Microsoftu jest wola, by technologie były uczone w topowych wersjach - wydział jest otwarty na współpracę (powiedzmy &#8220;dosyć otwarty&#8221;), tak samo jeżeli byłoby zainteresowanie wśród studentów poznawaniem tych technologii, KWindows działałoby do tej pory (choć szczerze chciałbym, by w przyszłym roku działało ponownie - no ale ja niestety nie jestem najlepszym kandydatem od prowadzenia jej ;] ).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dlaczego studiowanie informatyki to strata czasu? &#124; Programmer's blog</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-501</link>
		<dc:creator>Dlaczego studiowanie informatyki to strata czasu? &#124; Programmer's blog</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Apr 2008 19:47:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-501</guid>
		<description>[...] Natomiast Mariusz Kędziora http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#more-81 [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Natomiast Mariusz Kędziora <a href="http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#more-81" rel="nofollow">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#more-81</a> [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ukasz</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-500</link>
		<dc:creator>ukasz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Apr 2008 10:08:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-500</guid>
		<description>Witam,
Studiuję zaocznie na Politechnice Łódzkiej na wydziale FTIMS (Informatyka), i muszę powiedzieć, że program przygotowany mają fatalnie. Np. w tym semestrze laboratoria z programowania trwają 90minut co 2 zjazd, natomiast Podstawy Elektroniki i Miernictwa zajmują na każdym zjeździe 120 minut. Również powala rozkład punktów potrzebnych na zaliczenie, średnio 2/3 punktów to fizyka i matematyka (to sie przynajmniej może przydać).

Do tego poziom, fizyka i pochodne są na poziomie dość wysokim, trzeba się na prawdę napracować, żeby zdać. Natomiast programowanie... na 2 zjazdach jakie na razie miałem, napisaliśmy:
- (zjazd 1) 1 klasę z 3 polami + gettery i settery
- (zjazd 2) tę samą klasę co wyżej (oczywiście inne nazwy :P ) dziedzicząca po klasie abstrakcyjnej.
A wykładowca (pan F.Kurp) ciągle myli destruktory z konstruktorami, no i zdarza mu się po prostu na zajęciach nie pojawić. (może konsumpcyjny styl, życia tak mnie rozpuścił, że za dużo wymagam?)

Najprawdopodobniej po prostu pójdę po papierek gdzieś prywatnie, a sam skupie się na pracy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Studiuję zaocznie na Politechnice Łódzkiej na wydziale FTIMS (Informatyka), i muszę powiedzieć, że program przygotowany mają fatalnie. Np. w tym semestrze laboratoria z programowania trwają 90minut co 2 zjazd, natomiast Podstawy Elektroniki i Miernictwa zajmują na każdym zjeździe 120 minut. Również powala rozkład punktów potrzebnych na zaliczenie, średnio 2/3 punktów to fizyka i matematyka (to sie przynajmniej może przydać).</p>
<p>Do tego poziom, fizyka i pochodne są na poziomie dość wysokim, trzeba się na prawdę napracować, żeby zdać. Natomiast programowanie&#8230; na 2 zjazdach jakie na razie miałem, napisaliśmy:<br />
- (zjazd 1) 1 klasę z 3 polami + gettery i settery<br />
- (zjazd 2) tę samą klasę co wyżej (oczywiście inne nazwy :P ) dziedzicząca po klasie abstrakcyjnej.<br />
A wykładowca (pan F.Kurp) ciągle myli destruktory z konstruktorami, no i zdarza mu się po prostu na zajęciach nie pojawić. (może konsumpcyjny styl, życia tak mnie rozpuścił, że za dużo wymagam?)</p>
<p>Najprawdopodobniej po prostu pójdę po papierek gdzieś prywatnie, a sam skupie się na pracy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: yeri</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-499</link>
		<dc:creator>yeri</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Mar 2008 11:05:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-499</guid>
		<description>Witaj Mariusz, obecnie jestem studentem informatyki stosowanej na UJ(1 rok) jednak zastanawiam sie czy nie zrezygnowac z tego by wiecej czasu poswiecic na samoksztalcenie siebie w branzy IT, gdyz wydaje mi sie ze na uczelni dowiaduje sie roznych "dziwnych" rzeczy ktore mysle nie beda mi zbytnio potrzebne w przyszlosci(zarowno w pracy jak i zyciu prywatnym) wiec po co marnowac na to czas. Mam zamiar wziasc sie za sciezke certyfikacyjna i zostac MCSA(co prawda jestem dopiero na samym poczatku drabiny certyfikacyjnej ktora wydaje sie byc strasznie wysoka). Obecnie mam zamiar koncem maja podejsc do egzaminu 70-270(notabene czy wystarcza mi wiadomosci praktyczne i teoretyczne oraz cwiczenia zawarte w podreczniku MS PRESS 70-270 TRAINING KIT czy tez powinienem wzbogacic te informacje jakimis innymi?). Co sadzisz w takim wypadku? Pytam tylko olednie gdyz fakt faktem decyzje bede musial podjac sam. Chcialem natomiast poznac Twoja opinie. Z gory dziekuje i serdecznie pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Mariusz, obecnie jestem studentem informatyki stosowanej na UJ(1 rok) jednak zastanawiam sie czy nie zrezygnowac z tego by wiecej czasu poswiecic na samoksztalcenie siebie w branzy IT, gdyz wydaje mi sie ze na uczelni dowiaduje sie roznych &#8220;dziwnych&#8221; rzeczy ktore mysle nie beda mi zbytnio potrzebne w przyszlosci(zarowno w pracy jak i zyciu prywatnym) wiec po co marnowac na to czas. Mam zamiar wziasc sie za sciezke certyfikacyjna i zostac MCSA(co prawda jestem dopiero na samym poczatku drabiny certyfikacyjnej ktora wydaje sie byc strasznie wysoka). Obecnie mam zamiar koncem maja podejsc do egzaminu 70-270(notabene czy wystarcza mi wiadomosci praktyczne i teoretyczne oraz cwiczenia zawarte w podreczniku MS PRESS 70-270 TRAINING KIT czy tez powinienem wzbogacic te informacje jakimis innymi?). Co sadzisz w takim wypadku? Pytam tylko olednie gdyz fakt faktem decyzje bede musial podjac sam. Chcialem natomiast poznac Twoja opinie. Z gory dziekuje i serdecznie pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotr Kanty</title>
		<link>http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac/comment-page-1#comment-498</link>
		<dc:creator>Piotr Kanty</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2008 14:48:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.kedziora.info/jakie-studia-wybrac#comment-498</guid>
		<description>Hej Mariusz :)

Znalazlem Twoja strone szukajac informacji na temat 70-248.

Ale wypowiem sie tutaj bo jak wiesz jestem raczej bezposrednio zaangazowany w to co sie dzialo (bo juz uzyskalem absolutorium) na moich studiach.

Zanim zaczalem studiowac mialem juz bardzo duzo doczynienia z informatyka i ogolnie elektronika (skonczone technikum elektroniczne). Pracowałem w kilku firmach tak jak Ty z tym ze moje doswiadczenia zawodowe mialy i maja pewien ciag.
Zaczynalem (jeszcze przed studiami) jako Help Desk w duzym urzedzie w Warszawie gdzie bylo ponad 1000 pracownikow i okolo 2tys komputerow. 
Dopiero po 2 latach tej pracy zdecydowalem sie pojsc na studia informatyczne. Powod byl jeden - miec papier ze cos potrafie. Oczywiscie to tylko pewna metafora bo samo mgr jak Tomek napisal raczej nie mowi o umiejetnosciach ale... o checiach gromadzenia wiedzy w danym kierunku oraz o pewnym konsekwentnnym toku nauczania.

Na studiach bylo roznie. Raz lepiej raz gorzej ale udalo sie je skonczyc i jestem zadowolony. Dlaczego?
Przede wszystkim bardzo mi pomogly przedmioty takie jak "projektowanie obiektowe", "sieci komputerowe" czy "rezlegle bazy danych" - glownie dlatego ze daly mi pewne pojecie o mozliwosciah pewnych systemow jakie sa dostepne na rynku.
Na dzien dzisiejszy pracuje w MS i chyba tylko dzieki swojemu uprowi udalo mi sie doprowadzic do takiego stanu rzeczy.
Studia mi w tym bardzo pomogly - dowiedzialem sie jak korzystac ze swojej wiedzy, ktora nie koniecznie zostala zdobyta na uczelni.

Reasumujac - studia informatyczne w moim zyciu byly dla mnie tym czym dla redakcji jest redaktor naczelny - pokazaly mi droge, ktora moge pojsc jesli chce byc "kims". Oczywiscie jest to troche gornolotne stwierdzenie ale przeciez sama nazwa "studia" mowia o studiowaniu a nie uczeniu sie w szkole.

Mysle ze kwestia wyboru studiow nie powinna polegac na tym co po danych studiach bedziemy mogli uzyskac tylko jak duze spektrum roznego rodzaju rozwiazan rynkowych jest nam w stanie przedstawic dana szkola.

Pozdr Piotrek :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej Mariusz :)</p>
<p>Znalazlem Twoja strone szukajac informacji na temat 70-248.</p>
<p>Ale wypowiem sie tutaj bo jak wiesz jestem raczej bezposrednio zaangazowany w to co sie dzialo (bo juz uzyskalem absolutorium) na moich studiach.</p>
<p>Zanim zaczalem studiowac mialem juz bardzo duzo doczynienia z informatyka i ogolnie elektronika (skonczone technikum elektroniczne). Pracowałem w kilku firmach tak jak Ty z tym ze moje doswiadczenia zawodowe mialy i maja pewien ciag.<br />
Zaczynalem (jeszcze przed studiami) jako Help Desk w duzym urzedzie w Warszawie gdzie bylo ponad 1000 pracownikow i okolo 2tys komputerow.<br />
Dopiero po 2 latach tej pracy zdecydowalem sie pojsc na studia informatyczne. Powod byl jeden - miec papier ze cos potrafie. Oczywiscie to tylko pewna metafora bo samo mgr jak Tomek napisal raczej nie mowi o umiejetnosciach ale&#8230; o checiach gromadzenia wiedzy w danym kierunku oraz o pewnym konsekwentnnym toku nauczania.</p>
<p>Na studiach bylo roznie. Raz lepiej raz gorzej ale udalo sie je skonczyc i jestem zadowolony. Dlaczego?<br />
Przede wszystkim bardzo mi pomogly przedmioty takie jak &#8220;projektowanie obiektowe&#8221;, &#8220;sieci komputerowe&#8221; czy &#8220;rezlegle bazy danych&#8221; - glownie dlatego ze daly mi pewne pojecie o mozliwosciah pewnych systemow jakie sa dostepne na rynku.<br />
Na dzien dzisiejszy pracuje w MS i chyba tylko dzieki swojemu uprowi udalo mi sie doprowadzic do takiego stanu rzeczy.<br />
Studia mi w tym bardzo pomogly - dowiedzialem sie jak korzystac ze swojej wiedzy, ktora nie koniecznie zostala zdobyta na uczelni.</p>
<p>Reasumujac - studia informatyczne w moim zyciu byly dla mnie tym czym dla redakcji jest redaktor naczelny - pokazaly mi droge, ktora moge pojsc jesli chce byc &#8220;kims&#8221;. Oczywiscie jest to troche gornolotne stwierdzenie ale przeciez sama nazwa &#8220;studia&#8221; mowia o studiowaniu a nie uczeniu sie w szkole.</p>
<p>Mysle ze kwestia wyboru studiow nie powinna polegac na tym co po danych studiach bedziemy mogli uzyskac tylko jak duze spektrum roznego rodzaju rozwiazan rynkowych jest nam w stanie przedstawic dana szkola.</p>
<p>Pozdr Piotrek :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
