Natchniony postem Steve’a Claytona przyjrzałem się nazewnictwu stosowanemu przez Microsoft. Samo nazewnictwo może nie było nigdy jakoś tragiczne, ale całkiem niedawno zaczęły się schody po tym jak nazwy zaczęły przybierać postać długich łańcuchów - zwłaszcza w wypadku systemów 64-bitowych.

Ja jakoś do tej pory może nie zwracałem na to szczególnej uwagi. No może poza słynnym filmem (który z tego co pamiętam to został “wyprodukowany” przez ludzi z Microsoft), w którym pokazano jak mógłby wyglądać iPod, a konkretniej jego opakowanie, gdyby został wyprodukowany przez Microsoft. Parodia mocno przerysowana, ale jednak pokazująca jak czasami można popaść w skrajności mimo najszczerszych chęci.

Różnicowanie produktów jak najbardziej ma pewnie swoje uzasadnienie, bo dobrze żeby Klient wiedział z jakim dokładnie produktem ma do czynienia, zwłaszcza w wypadku gdy takich produktów jest mnóstwo. Ale przybieranie nazwy Windows XP 64-Bit Edition for 64-Bit Extended Systems to chyba drobna przesada.

Na szczęście właśnie David Webster (który jest General Manager Brand) coś zaczyna robić w kierunku upraszczania nazw naszych rozwiązań. Żywymi przykładami są Microsoft Surface czy Microsoft Silverlight. Swoją drogą to polecam zwłaszcza obejrzeć informacje o Surface, bo to chyba narzędzie, które zmieni za jakiś czas nasz sposób korzystania z komputera. Ciekawe kiedy taki “stół” pojawi się chociażby na pokazach w Polsce. Na razie z tego co wiem jeździ gdzieś po Stanach.

Z nowości to pojawiło się jeszcze wczoraj coś o nazwie SkyDrive - po szczegóły zapraszam w wolnej chwili na mój blog w Technet.

A czy Wy też macie takie wrażenie, że nazwy produktów nie były najlepiej dobierane, ale że teraz pomału idzie to w dobrym kierunku?

3 odpowiedzi na “Nazewnictwo produktów Microsoft”

  1. jaconon napisał:

    Też mam takie wrażenie. Przecież prosta i krótka nazwa będzie lepiej zapamiętywana niż kombinacja technicznych zwrotów. Dobrze że coś zaczęło się dziać w tej sprawie. Btw. gdzieś już o tym czytałem.

  2. Mariusz Kędziora napisał:

    @jaconon: Być może czytałeś właśnie w blogu do którego podałem link w pierwszym akapicie.

  3. jaconon napisał:

    @Mariusz Kędziora: nie mapiętam być może.

Pozostaw odpowiedź