Podczas moich wyjazdów po uczelniach polskich miałem okazję odwiedzić Poznań. Napiszę o tym kilka słów, bo po pierwsze byłem tam po raz pierwszy w życiu, a po drugie miałem okazję zabrać tam Anetusię i Tomusia.

Zapakować się z półrocznym maluchem w samochód na 3-dniowy wyjazd to nie taka prosta sprawa. Ale na szczęście firmowy samochód to kombi, więc jakoś udało nam się zmieścić i od godziny 6 rano byliśmy już w drodze do Poznania.

blog_22.jpg

Dojazd Warszawa-Poznań w sumie nie jest taki zły, najgorzej jest tylko między Rawą Mazowiecką, gdzie zjeżdża się z trasy katowickiej (numer 8) a Strykowem, gdzie wjeżdża się na autostradę. Od razu dodam, że powrót jest identyczny, przy czym już kawałek przed Strykowem zaczyna się korek zjazdowy z autostrady.

Mieliśmy okazję mieszkać w Poznaniu w hotelu Novotel Centrum, do którego cieżko najpierw było trafić (chociaż może nie tyle do hotelu - bo ten widzieliśmy z daleka, co na parking hotelowy). Pierwsze wrażenie po przejściu z garażu do recepcji było tragiczne. Bo mimo 3 gwiazdek i jakby nie było standardu “novotelowego” to jednak czuło się tam klimat PRL. Ten klimat jakby nie był widoczny tylko w pokoju hotelowym, bo wszędzie indziej był wyraźnie widoczny i odczuwalny. Podejrzewam, że przy najbliższej okazji będę rezerwował inny hotel.

Sam Poznań wygląda naprawdę ciekawie, chociaż z drugiej strony nie mieliśmy okazji zwiedzić wielu rzeczy. Tak naprawdę to głównie spacerowaliśmy po rynku (jakieś 15-20 min spacerkiem od hotelu) i jego okolicach. Zapuściliśmy się również w okolice rzeki Warty.

blog_3.jpg

Plusem była też obecność po drugiej stronie ulicy (od hotelu) centrum handlowego Stary Browar. Naprawdę świetnie zrobione jakby zupełnie niepodobne do tradycyjnego centrum. Szkoda, że podobnego nie mamy w Warszawie. Bo zarówno wystrój zewnętrzny jak i urządzenie samego środka (złożonego jakby z 3 różnych części) robiło dobre wrażenie.

Minus na jaki narzekała głównie moja Anet to wejścia do sklepów w Poznaniu. Praktycznie tam gdzie spacerowała był problem z wejściem z wózkiem do sklepu - ze względu na wysokie krawężniki lub schody.

Cieszę się, że miałem okazję zobaczyć Poznań i do tego zabrać cała rodzinkę. Podejrzewam, że pewnie jeszcze kiedyś tam wrócimy w trójkę.

Jedna odpowiedź na “Praca i zwiedzanie Poznania”

  1. webfly napisał:

    Poznan - jest wart poznania :) w kazdym razie ciezko bylo by mi zamienic to miasto na inne…

Pozostaw odpowiedź