Wiadomość ta rozeszła się po sieci dosyć szybko i chyba dlatego w takiej szybkości wiele osób powtarzało jeden utarty wniosek - że czwartkowe problemy ze Skype na całym świecie były spowodowane przez Windows Update, czyli aktualizacje automatyczne dla komputerów z systemami Windows.

Zaczęło się tak naprawdę od wpisu na oficjalnym blogu Skype’a, gdzie podobno według wielu źródeł firma stwierdziła, że problem z łącznością w Skype wywołało masowe instalowanie aktualizacji bezpieczeństwa do systemów Windows.

I takie wiadomości ja osobiście czytałem (tylko po polsku, bo już nie piszę gdzie po angielsku) m.in. w gazeta.pl, dobreprogramy.pl czy antyweb.pl. I w zasadzie wszędzie pokutowało stwierdzenie, że problemem było Windows Update.

Ale jednak wiele osób chyba nie zauważyło tego co dokładnie napisał Skype na swojej stronie (pozwólcie, że zacytuję - wytłuszczenia moje):

“Normally Skype’s peer-to-peer network has an inbuilt ability to self-heal, however, this event revealed a previously unseen software bug within the network resource allocation algorithm which prevented the self-healing function from working quickly. Regrettably, as a result of this disruption, Skype was unavailable to the majority of its users for approximately two days.”

Jak więc widać problem był z bugiem w oprogramowaniu Skype - i to była główna przyczyna tej awarii.

Dodatkowo zespół Microsoft Security Response Center (MSRC) od początku współpracował ze Skype w próbie rozwiązania tego problemu. I jak sam zespół pisze nie było niczego nietypowego w tym wydaniu poprawek co mogłoby powodować takie błędy. Poprawki były praktycznie wypuszczane w identyczny sposób jak w każdym miesiącu, nie miały jakichś specjalnych dodatków, które mogłyby powodować problemy z sieciami P2P.

Zauważyć też trzeba, że przecież nawet jakby problem był z tym, że aktualizacje zainstalowały się w tym samym czasie i zrebootowały wszystkie komputery - to i to jest mit, bo przecież aktualizacje nie instalują się o tej samej godzinie na całym świecie a conajwyżej o tej samej godzinie w tej samej strefie czasowej.

Musiałem, jako ewangelista, dodać swoje 3 grosze do tej sprawy, bo trochę za szybko rozeszło się po świecie, że znowu Microsoft był winny całemu złu tego świata - łącznie z problemami Skype’a.

Aktualizacja 10:09 21.08.2007:
Jak można też doczytać w BugTraq w Security Focus jakaś anonimowa osoba opublikowała exploit, który powodował DoS w sieci serwerów Skype. No ale jak pisałem już pewnie i tak za późno na odkręcanie historii, że to wina Windows Update.

Aktualizacja 10:15 22.08.2007:
I jednak Skype ładnie się wytłumaczyło z całego zamieszania związanego z Windows Update. I jak sami stwierdzają nie winią za to WU a tylko i wyłącznie siebie. A z zespołem WU z Microsoftu współpracowało im się bardzo dobrze. Ten przykład pokazuje jak czasem zbyt szybka komunikacja i próba wytłumaczenie się z błędu może powodować jeszcze większe zamieszanie.

4 odpowiedzi na “Skype vs. Windows Update”

  1. jkolonko napisał:

    Widzę niemalże identyczne zdanie do mojego ;)

  2. Mariusz Kędziora napisał:

    @jkolonko: No właśnie nawet już zdążyłem i Twój artykuł przeczytać. Ale z drugiej strony to widać jak silne są media elektroniczne. Wystarczy że w jednym miejscu ktoś przekręci tekst (albo nie do końca dobrze go zinterpretuje) a później to już leci jak lawina po całym świecie.

    Ale taki już urok naszego internetu, co mi z drugiej strony nie do końca przeszkadza, bo dzięki temu czasami szybciej wszelkie informacje docierają do nas.

  3. walus58 napisał:

    Chciałem uaktualinić windowsa xp otwiera się strona microsoftu windows update i nagle się zatrzymyje. Po deinstalacji Skypa aktualizacja działa bez zarzutu. Co to może być

  4. Mariusz Kędziora napisał:

    @walus58: W celu pomocy użytkownikom stworzone zostało nasze Centrum Obsługi Klienta.

    Z Pomocy Technicznej COK mogą korzystać bezpłatnie wszyscy legalni i zarejestrowani użytkownicy produktów Microsoft. Można z niej skorzystać zarówno całodobowo przez Internet (na stronie http://www.microsoft.com/poland/problemy) jak i telefonicznie (pod numerami: 0 801 308 801 lub +48 22 594 19 99) od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 20:00 (w soboty od 9:00 do 16:00).

Pozostaw odpowiedź