Nie będzie to wpis o tym jak to specjaliści IT po pracy idą sobie na piwo albo pograć w piłkę. Bardziej do tego wpisu natchnął mnie artykuł (w zasadzie przedruk) jaki pojawił się w Computerworld na temat tego jak i dlaczego ludzie z IT pomagają sobie po pracy (na różnych forach), służąc czasem jako bezpłatna pomoc techniczna.

Ja pamiętam jeszcze jakiś rok temu, jak pewna osoba z Microsoft pytała mnie “Dlaczego Mariusz tak udzielasz się w społecznościach?“. I pamiętam jak jednocześnie proste i trudne do odpowiedzi było to pytanie. Dziś czasem zdarza mi się zadawać to samo pytanie, bo jednak ile ludzi tyle opinii, ale przeważają jednak te same argumenty.

Z tych które przychodzą do głowy pierwsze (a przynajmniej mi) to pewnie są typu “bo tu jest fajnie”, “bo tu się dobrze czuję”. Chwilę później do głowy przychodzi argument, że człowiekowi robi się miło i przyjemnie jak widzi, że komuś mógł pomóc z problemem, na który tamten poświęcił już 2 noce. Daje to poczucie tego, że jakoś jesteśmy potrzebni i dzięki nam Ci ludzie też może kiedyś komuś pomogą.

A stąd już niedaleko do argumentu, że oczywiście nie tylko ja muszę pomagać, ale czasem i ja mogę potrzebować pomocy - wtedy wiem, że mogę liczyć na inne osoby takie jak ja. I co ciekawe mogą to być zarówno najwięksi eksperci w swoim fachu ale też ludzie, którzy czasem znają jedną odpowiedź na jedno konkretne pytanie, bo akurat kiedyś mieli z nim do czynienia.

Ważnym jest też to, że dzięki społecznościom człowiek jest na bieżąco - zarówno z wiadomościami i informacjami z tego światka jak i z bieżącymi problemami, które pojawiają się w różnych firmach, a z którymi być może nigdy normalnie nie mielibyśmy do czynienia. A to jakby nie było przyczynia się do naszego rozwoju i poszerzania wiedzy.

Być może argumentem niezauważalnym, albo może i nie stwierdzanym wprost jest coś w tle - to, że będąc w takich społecznościach człowiek “lansuje” siebie, ale w tym dobrym tego słowa znaczeniu. Dzięki aktywnemu uczestnictwu w takiej społeczności, później jest dużo łatwiej o pracę czy kontakty typowo biznesowe.

Ja sam jestem myślę tego przykładem, a wiem, że nie jestem oczywiście jedyny. I mam nadzieję, że o takich ludziach (którzy ze społeczności wynieśli konkretne korzyści) pojawi się więcej informacji w nowym portalu ITCore. Tak żeby wyraźnie pokazać, że warto być w społeczności, bo z tego są wymierne korzyści.

Mnie osobiście czasami ktoś pyta “nie znasz może kogoś od… bo szukamy takiej osoby do pracy”. I dla mnie wtedy taka społeczność to rewelacyjne miejsce - jak widzę, że ktoś jest aktywny w danym temacie, że jest widoczny (ale w dobrym tego słowa znaczeniu, a nie pisząc non stop “zgadzam się”) - to nie mam skrupułów, żeby taką osobę polecić do pracy.

A i pracodawcy myślę coraz bardziej zauważają siłę takich społeczności w procesach rekrutacji. Ja moją pracę w Datacom znalazłem dzięki uczestnictwu w SE Club, a tą w Microsoft myślę, że dzięki uczestnictwu w wss.pl - nie były to oczywiście główne argumenty (samo uczestnictwo), ale myślę, że bardzo dobrze wspierające moją kandydaturę i co ważne ułatwiające znalezienie mnie.

Post miał tytuł “Specjaliści IT po pracy” a trochę się zrobił o społecznościach, ale to chyba dlatego, że własnie społeczność IT mam głównie na myśli. Teraz tą skupiona wokół wss.pl a od września skupioną wokół ITCore. Mam nadzieję, że osoby czytające blog, a będące do tej pory użytkownikami wss.pl, będą nadal tak chętnie i aktywnie udzielać się w nowym portalu, do którego też trochę rękę przykładam w mojej codziennej pracy.

A przechodząc na koniec do dyskusji - co Was motywuje czy zachęca do uczestnictwa w społeczności (niekoniecznie tej IT)? A z drugiej strony - może chcielibyście opowiedzieć (w formie wywiadu na przykład - do nowego portalu ITCore) swoją historię jak Wam uczestnictwo w społecznościach pomogło w życiu?

5 odpowiedzi na “Specjaliści IT po pracy”

  1. jaconon napisał:

    Mi przebywanie w takich społecznościach daje radość, bo wiem że mogę moją widzę jakoś wykorzystać, właśnie w pomocy komuś. A i taka pomoc też rozwija, bo spotykamy się z problemami i wspólnymi siłami próbujemy je rozwiązać. Poza tym można poznać naprawdę fajnych ludzi, z całej polski ale i nie tylko, to daje szeroki pogląd na to co otacza daną dziedzinę w różnych zakątkach świata i kulturach.

  2. basiaw7 napisał:

    Ja dodam tylko jeszcze jedno Mariuszu. Zauważ jak taka działalność na portalu czy forum wciąga ;) Zaczyna się niewinnie od jednego pytania na forum, potem jakaś odpowiedź i ani się człowiek nie obejrzy jak pisze 1000 post i zna połowę osób na portalu :)
    A bardziej poważnie taka działalność to nie tylko miłe (przynajmniej dla mnie) oderwanie od pracy ale jak powiedziałeś możliwość znalezienia odpowiedzi na problemy u specjalistów, których normalnie nie moglibyśmy spotkać w pracy i na dodatek zupełnie za darmo :)

  3. Mariusz Kędziora napisał:

    No i widzę, że argumenty są bardzo podobne jak moje :) Co mnie oczywiście bardzo cieszy.

  4. Marcin_Trojmiasto(wmbdx) napisał:

    Podobnie jak kolega, staram sie swoja wiedza dzielic z innymi. Dzis ja mam problem a za jakis czas moge komus podac gotowe rozwiazanie, tak aby jego praca stala sie wydajniejsza. Innym razem ja zadaje pytanie i dostaje gotowe rozwiazania np. na www.wss.pl .
    W IT to jest tak, jak nie wiesz gdzie kliknac to bedziesz siedzial i 2 dni to nie klikniesz, a kolega z 2 konca Polski powie i ty juz wiesz, okazuje sie ze dziala a rozwiazanie staje sie bardzo proste ;-) , ludzie od IT musza sie wspierac i nawzajem pomagac.

  5. kolek napisał:

    to ja w tym miejscu chcialbym podziekowac Ci za pomoc kilka lat temu przy php ;)

Pozostaw odpowiedź