Praga wyskoczyła mi mocno niespodziewanie w moim kalendarzu firmowym. Okazało się, że korporacja organizuje nam małe szkolenie pt. “Evangelism Excellence”, na którym musiałem się pojawić. Minusem było to, że musiałem tam jechać praktycznie tuż po powrocie z Barcelony.

Wyjazd trwał 3 dni, z czego szkolenia w zasadzie mieliśmy 2 dni (ja z 3 dnia urwałem się trochę wcześniej). Miałem okazję poznać lepiej kolejne osoby, które w Microsoft robią dokładnie to co ja, tyle, że w innych krajach.

Naprawdę miło spotkać tych ludzi i widzieć, że robią naprawdę świetną robotę, a i wiedzy mają po uszy. Miałem okazję przez 2 dni spędzać czas m.in. z Steve’m Lamb’em, Ralfem Schnellem (znał normalnie odpowiedzi na wszystkie nasze techniczne pytania) czy Renato Giorginim.

blog_21.jpg

Samą Pragę widziałem po raz pierwszy w życiu i już wiem, że musimy tu kiedyś wrócić w trójkę, bo jest naprawdę rewelacyjna. A i ja też nie miałem czasu dokładnie jej zwiedzić.

Natomiast to co mnie jakoś urzekło to na pewno ich Starówka - dużo ciekawsza niż ta warszawska czy nawet krakowska. Mnóstwo malutkich uliczek, rozświetlonych oświetleniem wystaw sklepowych, mnóstwo knajpek i sklepików w których na wystawach królują kryształy (podobno to specjalność Czechów).

blog_11.jpg

Na dodatek ta bliskość Pragi (samolotem niecała godzina lotu) sprawia, że trzeba będzie poważnie pomyśleć o jej odwiedzinach w niedalekiej przyszłości.

Pozostaw odpowiedź