TAK - jeszcze żyję i mam się dobrze
Napisał Mariusz Kędziora w kategorii Joe Monster, Konferencje, Praca w Advantage, PrywatneA tytuł newsa taki, ponieważ faktycznie na stronie ostatnio cicho się zrobiło a i czasu dla znajomych też jakby brakło. I o dziwo nie jest to wina tylko mojego pracoholizmu ;) bo są również inne, bardziej przyjemne czynniki.
Będzie krótko i na temat bo późna już godzina a przede mną jeszcze całkiem sporo pracy w ten czwartkowy wieczór.
Zawodowo nagle zrobiło mi się tyle pracy ile nie miałem od początku mojej kariery. Praktycznie całe moce przerobowe zajął projekt oprogramowania dla firmy Microsoft na konferencję Microsoft Technology Summit (na którą notabene serdecznie zapraszam - mts2005.pl). Konferencja ta mimo, że odbędzie się dopiero 28-29 września to jednak cała machina przygotowań ruszyła już od czerwca i cały czas nie widać końca prac.
A jako, że w portfolio pozycja ta pojawi się zapewne dopiero po konferencji to dziś tylko powiem, że naszym zadaniem było stworzenie strony rejestracyjnej, panelu obsługi dla organizatorów, modułu do tworzenia indywidualnego harmonogramu konferencji oraz to co nas czeka jeszcze - czyli stworzenie modułu do obsługi konferencji na miejscu, a w tym obsługa czytników kodów kreskowych oraz udzielania dostępu na poszczególne sesje.
Reszta projektów w pracy zeszła na bardzo daleki plan i jest to w zasadzie jedyna rzecz jaka mnie zajmuje w pracy, ale jednocześnie daje porządnie popalić, bo i konferencja ma być porządna (na 2000 osób, 54 sesje, 40 prezenterów z całego świata).
Na zakończenie informacji “biurowych” dodam, że w trybie pilnym musieliśmy zmienić siedzibę biura. Przez pewien okres czasu trwaliśmy w trybie “garażowej” pracy. Ale na szczęscie udało nam się znaleźć coś nowego - ciekawe biuro prawie w Centrum Warszawy - duże, przestronne i jasne. Wszelkich znajomych zapraszam do odwiedzin.
A prywatnie? Po kolei. W długi weekend majowy udało mi się wyrwać na 10 dni na Mazury w 7 osób. Ale nawet do tej pory nie miałem kiedy wrzucić na stronę zdjęć z tego wypadu - może się to uda naprawić w przyszłym tygodniu.
A tuż przed wyjazdem zaliczyłem jeszcze kolejne moje urodziny - było spokojnie i w małym gronie (w prezencie dostałem m.in. stringi - czy to czasem nie jest coś dla programisty?).
Udało mi się również załapać na regaty SEClub w Mikołajkach. Było naprawdę rewelacyjnie, a na dodatek mało brakło a zajęlibyśmy 2 miejsce. Ostatecznie jednak musieliśmy się zadowolić miejscem 5, ale za rok powalczymy o miejsce medalowe - bo załoga była naprawdę rewelacyjna.
W połowie lipca zaliczyłem również V Zlot JoeMonster - czyli szaloną imprezę sympatyków portalu, którego jestem współredaktorem. Zabawa była - jak to zawsze bywa na zlotach - kosmiczna i nieziemska. Ciekawe czy kolejną tego typu przeżyję za rok.
I na sam koniec najważniejsza informacja - otóż pewnego zwykłego dnia udało mi się znaleźć rewelacyjną kobietę, z którą jestem szczęśliwy po uszy. O Anetce jeszcze na pewno nie raz napiszę a i w Galerii też na pewno się pojawimy razem. Generalnie to właśnie też kolejny powód długiego nieaktualizowania strony - ale jakże miły powód. Po prostu teraz mam do czego (dla kogo) wcześniej wracać do domu.
Wpisy (RSS)