Ciężko dziś się dzień zaczynał, bo wczorajszy polski wieczór trwał dla mnie do północy (wiem, że dla niektórych osób do 3 nad ranem). Ale dziś czekały mnie ciekawe sesje (o nich za chwilę) plus oczywiście moje uczestnictwo w Ask the Expert.

Na początku pozwolę sobie właśnie podziękować wszystkim uczestnikom wczorajszej kolacji (może ktoś to czyta) za naprawdę miły wieczór i możliwość poznania kolejnych osób, których nie miałem okazji do tej pory poznać. Mam nadzieję, że podobne spotkanie dojdzie do skutku również za rok, bo myślę, że naprawdę warto.

Dziś również nie wstawałem na poranne sesje, bo znowu od 10:00 miałem swój dyżur. Dziś byłem tam razem z Thomasem z Niemiec (z firmy konsultingowej) oraz o dziwo z jednym ze spikerów z wczorajszej sesji (Ulfem). Pytań było dziś dużo mniej i nadal większość z nich to prośby o opowiedzenie co nowego pojawiło się w Windows Server 2008. Ale było też kilka takich na które nie do końca byliśmy w stanie odpowiedzieć albo nie byliśmy pewni na 100% swoich odpowiedzi - te osoby zaprosiliśmy na sesję Q&A (o niej za chwilę).

Jeśli chodzi o sesje to dziś był pod tym względem całkiem udany dzień. Tuż po obiedzie wybrałem się na sesję “Q&A: Active Directory Domain Services in Windows Server 2008“, którą teoretycznie mieli prowadzić Stephanie Cheung (Product Manager z Redmont od właśnie DS) oraz znany już Ulf. Była to sesja typu “Interactive Session” na której nie było slajdów a wszyscy którzy się pojawili mogli zadawać pytania najlepszym ekspertom w branży - w tym właśnie naszej product manager oraz wielu MVP, którzy pojawili się na tej sesji i mocno wspomagali Stephanie i Ulfa.

Ale chyba co ważniejsze - Stephanie poprosiła ludzi na sali o wymienie rzeczy, których im brakuje w AD, a które chcieliby żeby się tam pojawiły. Była to naprawdę rewelacyjna okazja, żeby któryś z tych pomysłów został zrealizowany (i podejrzewam, że niektóre będą).

Spośród tych, które padły (a było ich około 15) pozwólcie że wymienię te najciekawsze i takie, które chyba (moim skromnym zdaniem) mają największe szanse na wdrożenie:

  • Możliwość odzyskiwania skasowanych obiektów z AD (gotowym narzędziem, bo teraz jest to możliwe w WS2008, ale przy pomocy kilku skryptów)
  • Możliwość ustawiania haseł na poziomie danego OU (teraz w WS2008 jest możliwe ustawienie osobnych zasad haseł i przypisanie do nich grup lub użytkowników)
  • Możliwość bardziej konfigurowanego ustawiania kompleksowości haseł (teraz można stwierdzić czy mają być złożone czy nie)
  • Możliwość dokonywania operacji “Find & Replace” w GPO (teraz można tylko wyszukiwać)
  • Zdefiniowanie globalnej grupy (dostępnej zawsze) dla administratorów lokalnych, którzy niekoniecznie muszą być administratorami domeny

Po tej sesji była dłuższa przerwa (1h) podczas której w Exhibition Hall odbyły się finały konkursu Speaker Idol. W konkursie tym uczestnicy konferencji mogli zaprezentować się przed publicznością i do finału wyłoniono 4 osoby. Podczas tej przerwy każdy z nich miał swoje 10 minutowe wystąpienie przed komisją (w niej same sławy: Steve Riley, Mark Russinovich, Michael Anderberg, John Craddock, Andy Malone). Wygrała kobieta z Belgii, która w nagrodę na następnym IT Forum wystąpi jako pełnoprawny prezenter (plus Microsoft opłaci jej wszystkie koszty). Podczas rozmów wczorajszych wynikało, że za rok do konkursu spróbuje podejść jeden z naszych ludzi z Polski. Już teraz życzę wygranej!

Kolejna sesja na którą się wybrałem to “Deploying and managing a customized web server on Server Core” prowadzona przez panów Roberta McMurray’a i Fabio Yeon’a. Bardzo miła sesja prowadzona na zmianę na slajdach i na demo. Pokazała mi właśnie jak uruchomić i później zarządzać serwerem www (IIS7) na tej sympatycznej wersji systemu.

Ostatnia sesja tego dnia to “Dive deeper inside Windows Server 2008 Security - Keeping the bad guys out!” prowadzona przez Marka Malone’a, który to właśnie wygrał zeszłoroczny konkurs Speaker Idol. Zaczęło się od muzyki szkockiej (bo Mark to Szkot) i dobrego wejścia. Ale reszta część sesji trochę mnie zawiodła. Bo mimo tego, że słuchało mi się go bardzo dobrze (i mimo późnej godziny nie przysypiałem) to jednak oznaczenie sesji na poziomie 300 nie miało chyba sensu, bo była to raczej luźna rozmowa w temacie bezpieczeństwa na poziomie 150.

Jutro mój ostatni dzień konferencji i pewnie za długo nie będę w stanie posiedzieć na sesjach bo przed 14 muszę być już na lotnisku, które w Barcelonie jest spory kawałek od centrum konferencyjnego. Ale mam nadzieję, że jutro też uda mi się napisać kilka słów prosto z konferencji.

Pozostaw odpowiedź