Co prawda ten pierwszy miesiąc skończył już 6 dni temu, ale jakoś tak ten czas zleciał. A tym bardziej uświadomiłem sobie to dobitniej jak przedwczoraj podczas wizyty lekarskiej pani doktor stwierdziła, że przecież Tomek to już nie noworodek tylko niemowlak.
Zabrzmiało to normalnie jak awans, ale tak faktycznie jest. Co ważne widać to zwłaszcza po tym jak Tomek rośnie - jak na drożdżach. Byliśmy z nim u lekarza (na pierwszej wizycie) 22 czerwca i wtedy ważył sobie 3.4 kg. I było to całkiem sporo jak na jego 3 tydzień życia i jeszcze po przejściach z hustawką wagi w szpitalu.
Ja już podczas kąpieli zauważyłem, że jest coraz większy, bo jak wyprostuje nogi to prawie się nie mieści w wanience. Ale przedwczoraj byliśmy na kontrolnej wizycie i co się okazało - że maluch ledwo miesiąc skończył a już ma prawie 5 kg!
Pani doktor stwierdziła, że rozwija się super, kształty i wagę ma też OK. A zastanawialiśmy się nawet czy to nie problem, że jada sobie nieregularnie (np. co godzinę albo co 4 godziny) - a tu jak się okazało jest OK a nawet lepiej.
Tym bardziej nas to cieszy - jeszcze tylko mógłby sobie trochę spokojniej i dłużej noce przesypiać. Chociaż czasami zdarza się mu zasnąć na 4 godziny. Tak więc teraz kolejna wizyta u lekarza za 2 tygodnie i czas na szczepienia. Wtedy pewnie będziemy już bardziej skłonni ruszyć się z nim gdzieś między ludzi :)
No i tyle z krótkiego posta nt. Tomka a jakby ktoś chciał obejrzeć zdjęcia to jak zwykle pod specjalnym adresem tomasz.kedziora.info. Staram się tam dorzucać regularnie jakieś nowe zdjęcia.
Aktualizacja (2007.07.07):
Dostałem od Anetusi (mojej żony) kartkę ze sprostowaniem pewnych informacji :) A więc prostuję:
- Tomuś 22.06 ważył 4060g a nie 3400g
- Ostatnia waga Tomusia (z 4.07) to 4850g
- Jak wychodził ze szpitala (miał 1 tydzień) to ważył 3250g

Wpisy (RSS)