Oczywiście nie dziś nasz Tomek skończył rok, bo stało się to oczywiście 1 czerwca 2008 roku (czyli prawie 3 tygodnie temu). Ale sam nawet nie wiem kiedy ten czas minał - naprawdę ani się obejrzałem a tu już nasz synek prawie spaceruje na swoich nogach.
Jak przystało na poważnego rocznego faceta Tomek miał na swoich urodzinach tort z jedną świeczką. Ale że jeszcze nie potrafi dmuchać to przy rozpoczęciu urodzin musiała mu pomóc mamusia.

I tak jak wspominałem ten czas 12 miesięcy minął błyskawicznie - mógłbym powiedzieć, że Tomek urodził się chwilę temu. Jednak jak na codzień ma się takiego małego człowieka w domu to nawet nie zauważa się jak szybko rośnie.
Dobrze że odwiedzają nas czasem znajomi i rodzina i oni wprost mogą stwierdzić że widać jak Tomek rośnie. A jest to już kawał potężnego chłopa, bo przy regularnej wizycie u pediatry po 1 roku Tomek wyskoczył poza normy (do tej pory jakoś mieścił się w 97 centylu - to znaczy, że tylko 3% jego równieśników było większych od niego). Waży ponad 13 kg i ostatnio jak miałem okazję podnosić 2-3 latków to okazywało się, że ważą podobnie jak Tomek.
Oczywiście wszyscy mówią, że to pewnie też dlatego, że jeszcze nie chodzi sam na nogach i jak tylko zacznie biegać to waga mu spadnie albo się ustabilizuje. No ale poza wagą Tomek w podobny sposób wyskoczył poza normy ze wzrostem - może rośnie nam mały koszykarz.
Na szczęście ostatnio na rehabilitacji okazało się, że Tomek dogonił równieśników jeśli chodzi o kwestie rozwoju ruchowego (bo do tej pory był 2 miesiące za równieśnikami). Widać to wyraźnie jak zaczyna nam spacerować praktycznie już po całym mieszkaniu. Oczywiście robi to na razie na czworakach albo trzymając się mebli (kanapy czy komody), ale i tak ciężko już go czasem upilnować.
Taki się z niego po prostu mały diabełek zrobił :)

Ostatnio tylko daje nam w kość w nocy, ale to chyba przez kolejne zęby, które mu wychodzą. Ma w tej chwili 8 zębów (jedynki i dwójki), a chyba próbują mu się czwórki przebijać. Na szczęście jest tak pociesznym dzieckiem i tak uśmiechniętym, że czasem ta złość na nieprzespane noce szybko mija.
Być może wkrótce znajdę chwilę (bardziej to moja Anetusia) żeby wybrać trochę zdjęć Tomka i uzupełnić jego oficjalną galerię na tomasz.kedziora.info, bo zaległości się tam zrobiły kosmiczne, a jednak ciągle ktoś pyta co tam u Tomusia.
Wpisy (RSS)