Tym razem zmiany zawodowe
Napisał Mariusz Kędziora w kategorii Blog, Praca w Datacom, PrywatneTakiej przerwy w dodawaniu wiadomości chyba jeszcze nie było. Spowodowane to było wieloma perturbacjami w moim życiu - ale spokojnie nic strasznego i złego się nie wydarzyło - a wręcz przeciwnie. Ale chyba wreszcie przydałoby się o tym napisać, bo jednak kilka osób mnie czyta.
Po statystykach wizyt na mojej stronie widzę, że jest kilkanaście osób, które regularnie mnie odwiedzają. I to właściwie dla Was warto tu coś napisać o tym co nowego. Generalnie mocno zastanawiałem się w ostatnim czasie o tym, czy nie pójść za światową tendencją poszerzania zawartości strony o typowy blog. Ale oczywiście nie blog w znaczeniu pamiętnik, ale raczej forma regularnego przekazywania co zmieniło się w moim życiu - w trochę krótszej formie niż obecnie, ale za to częściej i do tego z dodatkową opcją komentowania tego co napisałem. No ale nic - podumam jeszcze na ten temat przez jakiś czas.
Ale teraz przechodząc do zmian w życiu i tej długiej przerwy - a przez to i mniejszej aktywności. W zasadzie powód główny był jeden - zmiana miejsca pracy. Do końca kwietnia pracowałem jeszcze pełną parą w Advantage, ale już od 1 maja zacząłem się pomału rozkręcać w firmie Datacom System S.A. (strona www) gdzie sprawuję sobię funkcję Kierownika Projektów (Project Managera). Dużo można by pisać o kwestii zmiany pracy (czy powodach), ale efekt jest jeden - zmiana dotychczasowych przyzwyczajeń, obowiązków, drużyny, projektów, Klientów, itp. I co ciekawe, teraz codziennie do pracy biegam w garniturze - to też była spora zmiana przyzwyczajeń.
Ale są też i oczywiście inne powody - oczywiście z jednej strony chcę jak najwięcej czasu poświęcać mojej Anetusi (która mówi, że ciągle za dużo siedzę przed komputerem) a z drugiej nie porzuciłem całkiem firmy Advantage, w której mam nadal swoje udziały i z którą nadal działam, tyle że w innej formie.
A co przez ten czas (do dziś) zawodowo zrealizowałem? W Advantage zakończyłem całkiem przyjemnie projekt SBS Squad, niestety musiałem też zostawić projekt konferencji Microsoft Technology Summit 2006 i kilka innych pomniejszych.
W tak zwanym międzyczasie, z rozbiegu, pomogłem mojej żonie stworzyć witrynę dla Gimnazjum w Raszynie (gdzie to Anet pracuje) - za dni kilka dorzucę ją do portfolio. Dodatkowo dosyć mocno poprawiłem funkcjonalność forum dyskusyjnego na witrynie mojego miasta - Pińczowa, o co dopominali się użytkownicy już chyba od roku.
W związku z tym, że w nowej firmie zajmuję się odmiennymi rzeczami to w najbliższym czasie muszę przemyśleć kwestię prezentacji moich dokonań w portfolio. Póki co w portfolio na pewno nie będzie się nic nowego pojawiało. Tym bardziej, że tym razem nie zawsze Klient będzie miał ochotę pozwolić mi na opowiadanie co takiego dla niego robiłem.
Jako Kierownik Projektów w Datacom zajmuje się głównie nadzorowaniem projektów którymi firma się zajmuje - od migracji środowisk AD, wdrażania systemów faksowych, archiwizacyjnych, poprzez systemy typu workflow (obieg dokumentów i decyzji) aż do audytów informatycznych i wielu innych ciekawych rzeczy z oferty firmy Datacom.
Z innych ciekawostek, ale jakże ważnych to muszę dodać, że z Anetusią kupiliśmy nowy samochód, co też poniekąd stało się motorem i czynnikiem pobudzającym do tego, abym rozpoczął wreszcie kurs prawa jazdy (bo brak prawa jazdy to jedna z moich życiowych porażek). Mam nadzieję, że przed zimą zamknę całość łącznie z pozytywnym zdaniem egzaminu. Bójcie się więc znajomi z Warszawy, bo gdzieś tam krążę.
W szale szkoleń i dokształcania się miałem okazję zdać też tajemniczy egzamin, który pozwala mi zajmować się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci elektroenergetycznych do 1kV - całość firmowana przez Stowarzyszenie Elektryków Polskich i odpowiednią ustawę RP. Ale jakby tego było mało to uczestniczyłem też w 3 dniowym szkoleniu Sales Process Overview organizowanym przez IBM Polska, a systematyzującym moją wiedzę o początkowych etapach kierowania projektem (od rozpoczęcia rozmów z Klientem do etapu rozpoczęcia implementacji rozwiązania).
Miałem też okazję wziąć udział w regatach na Mazurach - w czerwcu razem z Anetusią w regatach Datacom, a kilka dni temu w bardzo małym gronie w regatach SE Club. Niestety w związku ze zmianą pracy nie udało nam się wybrać w tym roku na urlop - ale mam nadzieję, że to nadrobimy. Na szczęscie natomiast mieliśmy okazję odwiedzić wreszcie Kraków, gdzie spędziliśmy kilka dni dłuższego weekendu w sierpniu.
No to chyba jak na dziś wystarczy opowieści. To co muszę na pewno zrobić w najbliższym czasie to dodać zdjęcia do galerii, bo tu mam naprawdę wielkie zaległości. Ale też i będę intensywnie myślał i nad portfolio i nad formą newsów na stronie (blogu). Do usłyszenia więc już wkrótce!
Wpisy (RSS)